Od półtora tygodnia nocuje u nas znajomia Juli. Dziewczyna pełna dobrych manier, grzeczna i kulturalna nie to co reszta lokatorek. Znajoma przybyła na koncertową z okazji praktyk. Studjuje rechabilitacje czyli jej zadaniem do konca swoich dni będzie dodytkać obych ludzi. Co kto lubi. Przed chwilą poczęstowała nas gołąbkami. Plus dla niej. Marta natomiast jako najbardziej gospodarna z nas wszystkich rozpoczęła proces gotowania rosołu. Ola postanowiła dotyszymać jej towarzystwa.
"oo znowu gotujesz zupę". powiedziała. Marta wychliła oczy z pod obieranej marchewki:
"jak to znowu?" spytała zainrygowana. Wtedy to ja siedząc na swoim łóżku zaczełam myśleć... i faktycznie. Ostatnio zeszła wyborna cebulowa, kilka dni wcześniej tak zwana chłopska zupa ze wszystkim a tydzień temu pomidorowa. Och! Ile zupy! A a ludzie mówią że studenci się źle odżywiają. W chwili kiedy zaczynam te notke Jula właśnie wróciła z zakupów. Mówi "kupiłam sobie dwie bluzki". Dre sie "poka poka" ale coś nie słyszy. Wraz z nia przybyła jeszcze jedna kumpela której nie widziałam. W tym czasie nasza kolejna domowniczka Magda właśnie stołuje się ze swoją dziewczyną w tak zwanym mleczniaku czyli barze mlecznym przy nowym świecie.
Jak tylko zjem rosół to nareszcie zatopie swe zęby w babeczce którą wczoraj upiekła magda. na mojej babeczce napisane jest Stro i jest z nutellą.
Dziewczyny będą zaraz piec kurczaka. Czyli jednak będzie coś więcej! Na zupie tutaj nie poprzestaniemy. A ja chyba mam jeszcze kiełbase wiejską w lodówce. Jula właśnie podjada marchewke do rosołu. Mowią, że Magda miała wrócić z mleczniaka godzine temu i ciągle jej nie ma. Tak to jest z zakochanymi kobietami.
Słychać jakiś wrzask. Jedna z koleżanek poparzyła się prostownicą. Warto wspomnieć że, na koncertowej mamy ich trzy. I 4 suszarki i dwie lokówki. Marta dała mi marchewke. A tak w zasadzie to powinnam się uczyć. Swoją drogą... czy to normalne że moja wspólokatorka zna mój pesel na pamięć?
relacjonowałam live prosto z koncertowej 10. Obok wyleguje się Jula a reszta siedzi w kuchni i pozdrawiaja!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz