wczoraj. podobno piątek?
marta wyjechała na dzialke do aśki. tez miałam jechac ale praca w weekend wiec odpadam. żaba wyjechała do domu. zostałam ja, jula i magda. jula mowi "zróbmy sobie wieczór na bogato"
i tak o to we trzy pojechałysmy do tesco 24 do zakupy.miałysmy kupic lody, pościel, plyny.
zakupy skonczyły sie tym jak zwykle. bieganie po sklepie. wracanie do tych samych działów.
"za te krewetki to gdzie sie wazy"? pytam na cały regulator
"przy kasie" - opowiada jakis głos zaa lad.
"dzieki" - kultura!
wódka smakowa po 20 zł w przecenie 0.7 i ooo! kabanosy cała paka za 18!
bierzemy. staniki tez jakies nowe wpadły.
ogórki. czemu nie ma moich ulubionych niemieckich?!
dochodzimy do lady. robert gąsowski! prosze! tańczymy z gwiazdami a raczej zakupujemy z gwiazdami!
babeczka przy kasie mega miła. wracam do domu. mam ślady po siatach na dłoniach. analizujemy wydatki. miła pani wychujała nas. naliczyła jedną wóde wiecej a kabanosy wyszły nie za 18 a za 30. super. wieczór w smutku. na szczescie jest budwiser i zrobiłam krewetki czosnkowe.
pościeli, płynu i lodów nie zakupiłyśmy. ale tez było zajebiście.
ja zasnełam po 00:00. az tak ze mna kiepsko?
teraz ogarniamy przed przybyciem nowej pralki. leci AC/DC. jeden z niewielu zespołów który w mieszkaniu na koncertowej lubimy wszystkie. ja wymiguje się od sprzatania. i tak ide do roboty na 15. a wieczorem? wódka za 60 zł za 2 flaszki ;O koncertowa zaprasza